wtorek, 10 stycznia 2012

Cevapčići - chorwackie kotleciki grillowane


                   Te kotleciki to też jedno z naszych tradycyjnych, rodzinnych dań. Robiło się je z różnego mięsa. I wieprzowego, wołowego, baraniny i mieszanych mięs mielonych. Mama robiła podobne nawet z drobiowego mielonego lub w delikatnym, jasnym sosie; po prostu wariacje na temat. ;) Zawsze smakowały, wspaniałe również na zimno z kawałkiem chleba i maczane w musztardzie. Chociaż w przepisie zobaczycie bardzo wiele różnych przypraw, również pikantnych, nie bójcie się ich użyć w podanych ilościach; mięso przejdzie zapachami i aromatami i wspaniale połączy się w harmonijną, niezwykle smaczną całość. 
              Oryginalnie chorwackie ćevapčići zrobione są z mieszanki wołowiny i jagnięciny, ewentualnie cielęciny (ale z każdego rodzaju mięsa są pyszne!), podaje się z jasnym chlebem, przypominającym naszą bułkę wrocławską (ja uwielbiam je z tureckim chlebem), do tego obowiązkowo ajvar i sos typu tzatziki, często sałatkę z pomidorów i cebuli. Przynajmniej tak jadłam je wiele razy w Chorwacji i tak podawało się je w moim domu. Koniecznie spróbujcie! ;)
              A ćevapčići grillowałyśmy wczoraj wspólnie z Olą i Pyzą! Dzięki, dziewczyny za kolejną odsłonę gotowania z Prezydentową! ;)


Składniki:
  • 350 g dobrego mięsa mielonego wołowego
  • 150 g mięsa jagnięcego (lub tylko wołowego - 500g wtedy)
  • UWAGA - proszę nie robić z gotowego mielonego ze sklepu, tylko zmielić np- łopatkę lub karkówkę, to ważne!!!
  • 3 łyżki ajvaru pikantnego (miałam oryginalny, domowy, prosto z serbskiej wioski!)
  • 1 duża łyżka ostrej musztardy
  • 1 duża cebula biała
  • 1 duża cebula czerwona
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 1-2 łyżki vegety (ważne!)
  • 1 płaska łyżka pieprzu ziołowego
  • 1 płaska łyżka papryki mielonej ostrej lub słodkiej
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 mała suszona papryczka chili (opcjonalnie - ja daję bo lubimy dość pikantne)
  • dużo czarnego pieprzu do smaku
  • sól do smaku
  • tymianek, cząber i zioła prowansalskie - opcjonalnie i wg uznania ( ja daję tymianek i cząber, a jak nie mam to prowansalskie)
  • 50-100 ml wody mineralnej gazowanej
  • sklarowane masło do smażenia lub olej o wysokiej temperaturze dymienia



    1. Cebule BARDZO drobno siekamy, czosnek przeciskamy przez praskę. W dużej misce łączymy wszystko z drobno zmielonym mięsem -  mieszając ręką i dodając po trochę wody wyrabiamy jak ciasto. 
    2. Doprawiamy do smaku. UWAGA - mięso należy bardzo dobrze doprawić, nie rezygnujcie z podanych przez mnie przypraw i nie bójcie się, że będzie za ostre; ja doprawiam 2 x bardziej na ostro niż podaję, a i tak kotleciki wychodzą tylko dość pikantne, a nie ostre. Jeśli jakąś przyprawę lub dodatek lubicie szczególnie, dajcie trochę więcej, np. majeranku, musztardy czy czosnku.
    3. Mięso w misce szczelnie przykrywamy folią spożywczą i zostawiamy w lodówce na kilka godzin a najlepiej na całą noc.
    4. Z mięsa formujemy podłużne, wąskie kotleciki (grubości cygara lub kciuka, długości ok. 10 cm) Włączamy piekarnik ma 120°C i wkładamy do niego żaroodporne naczynie lub jego pokrywę (będziemy tam wkładać kotlety, żeby nie przestygły).
    5.  Rozgrzewamy bardzo mocno patelnię grillową, kładziemy partiami ćevapčići, obsmażamy z 3 - 4 stron, po 3-4minuty, aż na kotlecikach zrobią ciemne paski od grilla. Zdejmujemy z patelni na papierowy ręcznik, następnie wkładamy do piekarnika, żeby nie wystygły, zanim skończymy smażenie. Jeśli nie macie patelni grillowej, obsmażcie krótko na mocnym ogniu kotleciki na zwykłej, grubej patelni i wstawcie na górny ruszt do piekarnika ustawionego na grill lub nagrzanego do 250°C na ok. 8-10 minut.
    Ćevapčići są równie pyszne następnego dnia oraz na zimno.




    18 komentarzy:

    1. Tak się właśnie zdziwilam jak spojrzałam rano na moją liste czytelniczą i dwa blogi ktore obserwuje dodaly ten sam przpis :))

      Zawsze chcialam wypróbować jakieś z dań w chorwackim stylu, teraz na pewno spróbuję jak tylko kupię mięsko. I na pewno nie będę żałowała przypraw, uwielbiam ostre potrawy :))

      OdpowiedzUsuń
    2. Kasiu, dzięki bardzo za przepis - bardzo nam smakowało i będziemy powtarzać :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Wypatrywałam ich od wczoraj, ale w kocu są! Pysznie wyglądają, tak smakowicie, że na pewno je zrobię, choćby da samej siebie. Żałuję tylko, że tym razem nie udało mi się być z Wami w kuchni:(
      Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    4. Pychotne :) Ja chętnie się piszę na takie chorwackie pyszności.

      OdpowiedzUsuń
    5. Ja tez robiłam...trochę z własnymi innowacjami i jest pysznie:-)

      OdpowiedzUsuń
    6. musi być pyszne, uwielbiam wszystko co jest mega dobrze przyprawione, najlepiej jeszcze ostre!

      OdpowiedzUsuń
    7. przepyszności! mój mąż mi takie czasami szykuje :)

      Ola

      OdpowiedzUsuń
    8. Musi być pyszne, szczególnie z ajvarem

      OdpowiedzUsuń
    9. Olu - cieszę się, że smakowały! ;)
      Piniata - ja również! A jeszcze bardziej Prezydent i moi Bracia. ;)
      Paulina - o, jestem pewna, że będziesz zachwycona, ja też uwielbiam na ostro! ;)
      Pyza - bardzo mi miło, czytać takie słowa to miód na moje uszy (a raczej oczy!).
      Asiu, tak jak pisała Pyza u siebie - nie ma się co obawiać większej ilości przypraw, na pewno reszta Rodzinki też się skusi, choćby na jednego. ;) Jeszcze nie raz będziemy pichcić razem, nie martw się. ;)
      Iza - wpisuję Cię w takim razie na listę! ;))
      Dorota - widziałam Twoje bułgarskie kebabcze, wyglądają kusząco, z kminkiem na pewno smakują ciekawie.
      Pees - dziękuję, też przepadam za pikantnym jedzeniem. ;)
      Ola - w takim razie Twój Mąż musi znać się na rzeczy! ;)

      OdpowiedzUsuń
    10. Aż mi się zachciało letniego grilla w ogrodzie! no jak tak można! ;) Kotleciki wyglądają pysznie, a sos ma obłędny kolor! :D

      OdpowiedzUsuń
    11. na pewno smakuja rewelacyjnie:)

      OdpowiedzUsuń
    12. chętnie bym sobie takie pyszności zjadła:)

      OdpowiedzUsuń
    13. najlepiej smakuja mi z tzatzikami:)

      OdpowiedzUsuń
    14. Rewelacyjny przepis :) w sobotę znowu wskoczą na grilla :)
      Dziękuję i pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    15. Czy te przyprawy na pewno mają być na łyżki a nie na łyżeczki?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tak, na łyżki. :) Pieprz czarny wg uznania, ja daję też ok. 1/2 łyżki a i tak kotleciki wychodzą łagodne w smaku.

        Usuń

    Masz pytania, uwagi, sugestie? Napisz! Będzie mi ogromnie miło, w szczególności jeśli zrealizujesz któryś z moich przepisów. ;)
    Lojalnie uprzedzam jednak, że anonimowe komentarze nie będą publikowane ani nie doczekają się mojej odpowiedzi.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...