poniedziałek, 9 stycznia 2012

Marynowana dynia


               Oczywiście nie robiłam dyni teraz (chociaż mogę ją dostać bez problemu i naprawdę pyszną w smaku), ale jakoś nie złożyło się wcześniej, żeby ją opublikować. Robię to teraz, a jeśli ktoś nigdy takiej nie próbował, a znajdzie dynię w sklepie, niech kupi i zamarynuje zgodnie z tym przepisem. Jest rewelacyjny, a przy tym niezwykle prosty. Dostałam go na początku sierpnia od Oli (niezawodna dziewczyna!), sama nigdy wcześniej ani takiej nie jadłam, ani nie robiłam. Nawet nie wiecie, jak żałuję; z pewnością jest to jedna z niezbędnych rzeczy w spiżarce - nadaje się do sosów, wędlin, serów, wspaniale łączy się z serami, makaronem i zapiekankami. Znajdziecie na pewno dla niej zastosowanie w kuchni, a jeżeli nie, to prawdopodobnie zjecie wszystkie marynowane kostki dyni prosto ze słoika. Tak jak ja... :)


Przepis, z moimi zmianami cytuję (prawie!) za Olą:
  • 2,5 kg dyni
  • 5 szklanek wody
  • 3 szklanki cukru (dałam 1,5 szklanki, bo wolę pikantniejsze marynaty)
  • łyżeczka cukru waniliowego (bez obaw, to dla podkreślenia smaku, nie będzie czuć wanilii)
  • kilka goździków
  • 1 łyżeczka ziaren pieprzu czarnego (dałam od siebie)
  • 1 szklanka octu 10% (dałam 1,5 szklanki)
  • 0,5 szklanki octu winnego białego (dałam od siebie)
  • 2 gwiazdki anyżu (jeśli ktoś lubi aromat, moim zdaniem z dynią świetnie się komponuje)
  • sól do smaku również dałam od siebie, ok. 3-4 łyżek, nie pamiętam dokładnie, trzeba próbować i doprawiać; Ola nie daje soli - marynuje na słodko
Do dużego garnka wlać wodę, ocet, przyprawy (bez soli) i zagotować. Dodać łyżkę soli, spróbować i ewentualnie doprawić. Dynię oczyścić, obrać, pokroić w dużą kostkę i wrzucić do gotującej się marynaty. Gotować na małym ogniu aż będzie miękka (ja gotowałam na półmiękko, gdyż wolę twardszą), ale nie może się rozpadać. Przelać do słoików, zalać marynatą, zakręcić i odstawić do góry dnem aż wystygnie.
Nie pasteryzujemy, bo może zrobić się mus! :)
Dynia jest właściwie gotowa do jedzenia, ale najlepsza po ok. 7-10 dniach, gdy dokładnie przejdzie marynatą i przyprawami.

10 komentarzy:

  1. o matko jakie super zdjęcia...;) ja za dynią nie przepadam ale zdjęcia powaliły mnie na kolana....milego dnia;)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna dynia, zachęca do zjedzenia ;) Jeszcze nigdy nie jadłam marynowanej dyni i coś czuję, że dużo straciłam... Muszę zadrobić, więc jak tylko uda mi się zdobyć dynię to skorzystam z Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. łooł:)
    marynowana dynia mówisz?:D
    ja uwielbiam dynię.
    dżemy, jako dodatek do makaronu, do ciasta.
    zdecydowanie mówię tak!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zdjęcia - rozbawiły mnie - fajny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest po prostu pyszna!! Potwierdzam to:)
    A słoiczki mnie rozwaliły:):):)hihihihihi

    OdpowiedzUsuń
  6. Iza - dziękujęCi barzdzo ;)), a mnie się wydawały dość zwyczajne...
    Paulina, Pees - musicie spróbować marynowanej! ;)
    Ale babka, Asiek - dynia jest smaczna, dynia jest śmieszna! :D
    Dziękuję Wam za miłe słowa i odwiedziny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no fajna taka dynia, szczególnie te potworki :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo lubię dyńkę w marynacie, ale robię słodszą - kwestia gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia! A te dyńki wsadzone do słoika wołają help :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę sie że przepis się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń

Masz pytania, uwagi, sugestie? Napisz! Będzie mi ogromnie miło, w szczególności jeśli zrealizujesz któryś z moich przepisów. ;)
Lojalnie uprzedzam jednak, że anonimowe komentarze nie będą publikowane ani nie doczekają się mojej odpowiedzi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...