piątek, 8 lipca 2011

Konfitura truskawkowa

                   Co prawda już lipiec i sezon truskawkowy ma się ku końcowi, może więc właśnie dlatego warto zrobić jeszcze co nieco z truskawek? Proponuję mus i konfiturę, nieco inaczej, ale równie fantastycznie truskawkowe w smaku, jak tradycyjne. Przetwory robiłam w czerwcu, a dziś kończące się w tym sezonie truskawki rozpoczynają moją przygodę z blogiem.  Życzcie mi powodzenia! :)                                  

Konfitura truskawkowa
3 kg truskawek
600 g cukru
4 małe cukry waniliowe
2 galaretki truskawkowe lub porzeczkowe
3 żelfiksy typu 3:1 (małe torebki)

Oczyszczone, umyte i osuszone truskawki wrzucam go garnka z grubym dnem, zasypuję cukrem, zagotowuję na średnim ogniu, mieszając w razie potrzeby (nie wolno dopuścić do przypalenia!). Kiedy puszczą sok i zmiękną (po ok. 10 min.) wsypuję cukier waniliowy i żelfiksy, ponownie zagotowuję i mieszając gotuję ok. 5 min. na dość dużym ogniu (uwaga pryska!). 



Zestawiam z ognia i natychmiast wykładam do wyparzonych, suchych słoiczków. Zakręcam, układam do góry dnem na blacie, wyścielonym kuchenną ściereczką. Po wystudzeniu odwracam. 
Można też zapasteryzować dżem, co prawda nieznacznie straci piękny kolor, ale za będzie można przechowywać go nawet do wiosny. Gwarantuję!



Pyszny truskawkowy mus, którego używam do lodów, naleśników z serem oraz wszelkich deserów. Idealny do panna cotta czy kremu bawarskiego, świetny do budyniu i kisielu.
Jest bardzo prosty w przygotowaniu. Najlepiej zrobić więcej i zapasteryzować w słoiczkach. Nawet jeśli straci trochę koloru, z pewnością zachowa wspaniały, truskawkowy smak aż do zimy!

1 kg truskawek
4 małe cukry waniliowe
2 łyżki cukru brązowego (ważne bo ma nieco karmelkowy smak)
2 pomarańcze (na sok)

A robię tak - do garnka wrzucam kilogram całych truskawek, zagotowuję na małym ogniu (cały czas mieszam!), dodaję  cukry waniliowe, sok z dwóch pomarańczy, cukier brązowy i ponownie zagotowuję, cały czas mieszając! Zdejmuję z ognia, miksuję i znów zagotowuję, odstawiam na 5 minut, następnie wlewam do małych słoiczków, np. po musztardzie albo po chrzanie.
Robi się piana, ale to dobrze, bo dzięki temu sos jest puszysty, a jak już mam lekko wystudzone słoiczki, to potrząsam nimi i sos robi się pięknie aksamitny.


Mus bierze udział w akcjach:
Truskawki 2011
Akcja przetwory 2011

1 komentarz:

  1. Wyślesz myszy słoiczek dżema ? :D

    OdpowiedzUsuń

Masz pytania, uwagi, sugestie? Napisz! Będzie mi ogromnie miło, w szczególności jeśli zrealizujesz któryś z moich przepisów. ;)
Lojalnie uprzedzam jednak, że anonimowe komentarze nie będą publikowane ani nie doczekają się mojej odpowiedzi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...