niedziela, 13 listopada 2011

Risotto z szynką, pomidorami, ruccolą i rozmarynem i... WYRÓŻNIENIE


              Bardzo polubiłam risotta, chociaż jeszcze niewiele ich robiłam, a w restauracjach jakoś nigdy nie zdarzyło mi się zamówić- zawsze wolałam coś innego. :) 
Powyższe powstało z potrzeby wykorzystania kilku produktów, które trzeba było już zużyć i okazało się bardzo dobre. Na pewno będę je powtarzać w tej samej konfiguracji. Do nadania aksamitnej gładkości użyłam sera pleśniowego Camen z wytwórni w Kamiennej Górze, który kupiłam na wrześniowym Kiermaszu Produktów Regionalnych w Jeleniej Górze. Jeżeli macie możliwość kupienia tego sera, gorąco Wam polecam, ponieważ ma naprawdę wyjątkowy smak; bardzo łagodny a jednocześnie z wyraźnym orzechowo-pleśniowym aromatem - przy tym jest to ser dość twardy. Użycie do risotta tego sera okazało się strzałem w dziesiątkę. 

Składniki:
  • 100 g szynki gotowanej
  • 50 g żółtej części pora, pokrojonej w cienkie półplasterki
  • 1 duży pomidor bez skórki i nasion, pokrojony w kostkę
  • 100 g ryżu arborio
  • garść ruccoli
  • 2 łyżeczki igieł świeżego rozmarynu
  • 100 ml białego wina półwytrawnego
  • 0,5 l gorącego bulionu warzywnego lub drobiowego
  • 50 - 80 g sera pleśniowego Camen
  • pieprz, sól 
  • 2-3 łyżki soku z cytryny
  • 3 łyżki oliwy z oliwek do smażenia


1. Na rozgrzanej oliwie podsmażamy ok. 5 minut pora i szynkę, dorzucamy ryż, prażymy przez 7 minut cały czas mieszając, aż ryż się zeszkli. Wlewamy wino i mieszamy dalej do prawie całkowitego zredukowania płynu. Dodajemy pomidory, rozmaryn i podsmażamy nadal mieszając kolejne 3 minuty.
2. Porcjami (ja używam płaskiej chochelki) wlewamy gorący bulion na patelnię i za każdym razem mieszając, redukujemy płyn. Po wlaniu ostatniej porcji redukujemy do płowy objętości i wrzucamy pokrojony w małą kostkę ser, mieszamy aż się rozpuści a bulion prawie całkowicie się wchłonie.
3. Dorzucamy ruccolę, poszarpaną na małe kawałki, doprawiamy do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Wyłączamy ogień i trzymając patelnię jeszcze 2 minuty na gorącym palniku, mieszamy żeby smaki się połączyły. Smacznego!

                                                       WYRÓŻNIENIE

                                               

                Przy okazji muszę napisać, że i mnie dosięgnął łańcuszek wyróżnień; dostałam je od Doroty, Magdy, Oli, Evity, Agny i Dominiki (od Domi to już drugie, gdyż na samym początku mojego blogowania zostałam obdarowana przez nią pierwszym wyróżnieniem "One Lovely Blog Award")
                Bardzo Wam, Dziewczyny dziękuję. Przede wszystkim za to, że czytacie moje przepisy, komentujecie, inspirujecie i po prostu jesteście obecne w mojej "działalności", dzięki Wam wciąż czegoś się uczę, a pasja jaką jest gotowanie przeradza się dzięki Wam w dziedzinę nauki i sztuki! :) Dlatego życzę sobie i Wam przy okazji tego wyróżnienia, żebyśmy mogły razem spotykać się i przyjaźnić - nie tylko w kuchni! ;)

A oto zasady zabawy:
                                      - napisz kto przyznał Ci nagrodę (jak wyżej)
                                      - napisz 7 przypadkowych faktów o sobie
                                      - nominuj 15 blogerek

Bardzo (NIE)Przypadkowe fakty o Prezydentowej (nie wszystkie całkiem serio, ale właśnie ona właśnie taka jest!):
- powiedzieć, że lubię czytać to wierzchołek góry lodowej - czytam od 3-go roku życia (nauczyłam się na czarno-białej gazecie, bodajże "Trybunie Ludu", gdyż nie pamiętam, żeby w  domu była jakaś inna) i czytam wszystko, co wpadnie mi w ręce, od etykiet środków czystości w łazience, wszelką szmirę (żeby wyrobić sobie własne zdanie), klasykę i beletrystykę; wyprawa ze mną do sklepu to prawdziwa katorga, o ile ktoś nie czyta wszystkich etykiet i składu produktów przed włożeniem ich do koszyka, jak ja :),

- uwielbiam literaturę i filmy s-f (wciągam wszystko, co się wiąże z kosmosem i astronautami), bliskich zamęczam, żeby oglądali ze mną, powinni się też fascynować jak ja,

- uwielbiam koty, za własne zdanie i przeciwieństwa, które się w nich łączą - aksamitna sierść i ostre pazury (zauważam podobieństwa do swojej osobowości...? ) :D, smutno mi, że nie mogę teraz mieć kota w domu,

- miewam ataki ADHD,

-  przepadam za ziemniakami, kiedy miałam 9 lat znalazłam 100 zł wychodząc ze szkoły, niewiele myśląc skierowałam się do budki z frytkami i kupiłam za wszystkie te pieniądze ogromną, papierową torbą frytek (podwójna porcja kosztowała 2 zł), udałam się w zaciszne miejsce w parku i zeżarłam prawie wszystkie (zostały tylko takie malutkie, suche "skwarki" na dnie), nic mi nie było, nie pamiętam, żebym się przejadła, chyba do dziś nie mam dość :),

- nie trawię mleka, chociaż sam smak jest dla mnie przyjemny, odkąd sięgam pamięcią widzę w mojej butelce ze smoczkiem herbatę :) szczerą nienawiścią darzę szczególnie kaszę mannę,

- potrafiłabym wspaniałomyślnie wybaczyć zdradę, natomiast rzuciłabym natychmiast faceta, który przy jedzeniu sapie, mlaska, siorbie (choćby minimalnie!), nie daj Boże smarka i rzuca się na jedzenie jak zwierzę, i takiego, który nie rozmawia ze mną podczas posiłku, tylko wsuwa, całkowicie pochłonięty zawartością michy,

- a propos mężczyzn - mój zapytany (półżartem) o cechy wyróżniające moją osobę, przez chwilę patrzy mi  w oczy nic nie mówiąc (odczuwam lekki niepokój...) i mówi śmiertelnie poważnie:
"mądra, spontaniczna, wszechstronnie utalentowana i...szalona"! (Wow! :O Naprawdę? Jestem w szoku..!) I chociaż zazwyczaj nie jestem grzeczna, tym razem przez grzeczność nie zaprzeczę! ;)

Blogi, które wyróżniam: 

Domi w kuchni - bo to ona zachęciła mnie do blogowania i jest najmłodszą znaną mi osobą, która gotuje tak dobrze jak ja. ;)
Smaczna Pyza - za wszechstronność i możliwość rywalizacji - jest wymagającym przeciwnikiem ;)
Kulinarna pasja Hani-Kasi -za niezwykle kreatywne i profesjonalne podejście do kuchni azjatyckiej, ale nie tylko - wciąż wiele się uczę z Twojego bloga, Haniu! ;)
Moja Kuchnia - za przyjaźń, za wszystkie dobre słowa, za herbatę, za możliwość rozmowy, nawet trudnej, za kurczaka, dynię i makarony na 1000 sposobów!
W pewnej kuchni na Wyspach - za wszystkie dania na tym blogu, które bym z chęcią zjadła z Maggie
Śladami Słodkiej Babeczki - za spotkania, rozmowy, wyrozumiałość, zaufanie i takie ciasta, których  nie mają nawet w najlepszych cukierniach,
Moje Ekspresje Kulinarne - za potrawy i profesjonalne słodkości, które muszę zrealizować i piękne zdjęcia, na które nie można się napatrzeć,
Kate's Pie Hole - za ciepłe przyjęcie raczkującej, (być może nieświadome), same dobre słowa, za początek i kontynuację (bardzo bym chciała! )
Kuchnia nad Atlantykiem - za każdorazową niezwykłą podróż, za każdym niezwykłym postem; za mnóstwo wiedzy, nie tylko kulinarnej i geograficznej
KUCHARNIA - za piękne opowieści i krakersy
Kulinarne Szaleństwa Evity - za niezłomność i przepisy tak proste i tak niezwykłe
Dziś mam ochotę na... - bo od początku aż po dziś dzień wzbudza mój niekłamany podziw
Mops w kuchni - bo lubię tam wpadać i czytać co mops "zmalował"
Co by tu zjeść? - za niezwykłość, ciepło, dobre serce Królowej Pszczół
Burczy mi w brzuchu - za pyszne, oryginalne podejście do blogowania oraz przychylność dla wszystkich bez wyjątku
Zaglądam oczywiście do wielu innych blogów i też je lubię i cenię, ale te są w jakiś sposób dla mnie wyjątkowe, mam nadzieję, że udało mi się naświetlić przynajmniej, dlaczego. :)


18 komentarzy:

  1. uwielbiam ruccole...musze wyprobowac Twoj przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo smaczne połączenie :)i ten wygląd! piękne

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda tak słonecznie i apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, przede wszystkim bardzo dziękuję za wyróżnienie- jest mi bardzo miło z jego powodu i odwzajemniam je Tobie. Odczuwam z Tobą rodzaj więzi polegającej upodobaniu podobnych potraw i składników. Jeszcze nie wiedziałam na Twoim blogu potrawy, której nie zjadłabym z przyjemnością.

    Podoba mi się Twoja skłonność do czytania etykiet produktów - gdybym ja to robiłam, nie musiałabym jeść tortelllini ze spinaczem :-))

    Także życzyłabym sobie i nam wszystkim, aby blogowe znajomości przeradzały się w realne. Z niektórymi osobami już się to udaje i mam nadzieję, że będziemy to rozwijać.

    Odnośnie dzisiejszego Twojego przepisu - bardzo lubię risotto; niezależnie od dodanych składników zawsze zachwyca mnie swoim smakiem. Cieszy mnie każda wzmianka o dobrym, polskim serze, bo w jego wytwarzaniu mamy jako kraj wiele do nadrobienia w stosunku do potęg serowarstwa.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu, strasznie mi miło być docenioną i znaleźć się w tak doborowym towarzystwie. Dziękuję za to wyróżnienie, dużo dla mnie znaczy:)
    A risotto... bardzo apetyczne, ale to wiesz:) muszę sobie zrobić, bo jeszcze nie robiłam takiego z prawdziwego zdarzenia... :)
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, bardzo Ci dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Risotto wygląda nieziemsko... może teraz czas odczarowac risotto? Dzięki Tobie odczarowałam już chlebek :)

    Dziękuję za wyróznienie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu, czuję się zaszczycona! Ogromnie Ci dziekuję za wyróżnienie i miłe słowa o blogu.

    Historia z dzieciństwa o frytkach cudowna! Popłakałam się ze śmiechu.

    Wielbicieli s-f mam w domu dwóch i jakoś przy nich sama zaczęłam oglądać filmy i czytać książki z tego gatunku. Choć ja jednak ciągle daję palmę pierwszeństwa fantasy.
    U nas serialowym hitem od lat jest "Stargate" (ja poważam tylko klasyczny, mniej Atlantis, a wcale Universe), znamy chyba wszystkie odcinki na pamięć. ;)

    Pozdrawiam serdecznie i gratuluje pięknego blogu ze świetnymi przysmakami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za wyróżnienie! Jesteś ciekawą i nietuzinkową osobą widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana Kasiu w pierwszych słowach mego listu... :)) Bardzo dziękuję za tak miłe wyróżnienie .Fajne te 7 prawd ale ta prawdziwa najpiękniejsza to od prezydenta Ja bym dodała od siebie jeszcze jako 8 ,że przeurocza ,cudna i z dobrym serduchem z Ciebie dziewczyna :)Risotto powiem że mnie ujęło tyle tam smaków w nim jakie ja akurat bardzo lubię:)Pozdrawiam z daleka i mocno ściskam wierna fanka Kasia:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasiu wyczarowałas coś wspaniałego a o zdjęciach już nie wspomnę :)

    Bardzo Ci dziekuję za wyróżnienie :) Jesteś super babeczką i nigdy się nie zmieniaj :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tyle ciepłych słów o mnie... To ja Wam chciałam się jakoś odwdzięczyć, a tu takie opinie o mnie! ;)Dziękuję! Autentycznie się wzruszyłam! Musimy kiedyś zorganizować zlot, co Wy na to? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo apetycznie wygląda :), takie kolorowe

    OdpowiedzUsuń
  14. Kasieńko, bardzo dziękuję Ci za wyróżnienie :* Jest mi bardzo, ale bardzo miło, że mnie wyróżniłaś :)

    Ja oczywiście pamiętam Twoje raczkowanie w blogosferze :) i pierwsze muffinki :) z obłędnie kolorową posypką :) piękne zdjęcia...

    Patrząc na zmiany na Twoim blogu łatwo i szybko da się zauważyć Twój rozwój nie tylko kulinarny, ale i fotograficzny :) gratulki :* i trzymaj tak dalej!

    Risotto wygląda pysznie :) oj bo się wproszę :P Żałuję tylko, że tak daleko od siebie mieszkamy.

    Postaram się wkrótce przygotować coś słodkiego i opowiedzieć 7 prawd o osobie ;) Do końca tygodnia jednak słodkie nowinki muszą poczekać, ponieważ odkąd przeprowadziłam się do Gdyni na stałe, gdzie zaczęłam pracować, mam strasznie mało czasu na prowadzenie bloga. Dlatego tak rzadko fotografuję i postuję eh Mam nadzieję, że w weekend uda mi się nadrobić zaległości :)

    Pozdrawiam Cię Kasiu bardzo serdecznie prosto z Gdyni!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ogromnie z całego serca dziękuje Ci za wyrożnienie;)Ostatnio bardzo rzadko zostawiam komentarze...ach ten brak czasu;/, ale na bloga twojego zagladalam juz wiele razy :)
    Jeszcze raz bardzo bardzo dziekuje!
    p.s a risotto chodzi ze mna juz od tygonia ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kasiu! Bardzo Ci dziękuję za wyróżnienie. Wybacz, że nie będę kontynuować zabawy.
    Uwielbiam setki blogów, wszystkie z nich są wyjątkowe i zasługują na wyróżnienie.
    Piszę o sobie nieustannie i mam wrażenie, że wszystko już o mnie wiecie...
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak ja dawno nie robiłam risotta...już chyba wiem co teraz "zmaluję" ;)

    OdpowiedzUsuń

Masz pytania, uwagi, sugestie? Napisz! Będzie mi ogromnie miło, w szczególności jeśli zrealizujesz któryś z moich przepisów. ;)
Lojalnie uprzedzam jednak, że anonimowe komentarze nie będą publikowane ani nie doczekają się mojej odpowiedzi.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...