poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Kimchi

        
           Jak niedawno obiecałam, wrzucam przepis na kimchi, czyli koreańską kapustę kiszoną. Kapustę pekińską kiszoną na ostro oczywiście. Trochę pisałam już na jej temat przy okazji zupy Kimchi Jjigae, więc dziś tylko przepis. ;) Przepis znalazłam tutaj 
Mogłoby się wydawać, że robienie kimchi jest to trudne i czasochłonne, ale zapewniam, że jest to bardzo proste i wdzięczne zajęcie. Odkąd pierwszy raz ukisiłam własną kapustę (która zdecydowanie przewyższała w smaku tę z puszki, notabene cholernie drogą), każdy kolejny raz sprawia mi przyjemność i niezwykłą satysfakcję.
Bo to rytuał, bardzo podobny do tego, w jaki robi się naszą, białą kapustę. Tylko składniki i czynności są inne. I czas oczekiwania nieco krótszy.
A smak... Co będę pisać, jemy ją prawie do wszystkiego, a czasem wyjadamy samą prosto ze słoika. Wspaniała do zupy i jako dodatek do kanapek albo jako surówka do pieczonej ryby. I jest bardzo uzależniająca... ;)

Kimchi - koreańska kiszona kapusta pekińska


Składniki:
  • 1 duża kapusta pekińska (powinna być ładna i jędrna, najsmaczniejsza wg mnie z ładnymi, zielonymi liśćmi)
  • 60 ml soli morskiej (w oryginalnym przepisie 1/4 filiżanki/kubka)
  • 2 pełne łyżki Kochuchang - koreańskiej pasty z chili; tę pastę można z powodzeniem zastąpić mieloną, suszoną papryką (60 ml papryki + 2-3 łyżki ciepłej wody) słodką i ostrą -pół, bo płatki chili w takiej ilości  są zbyt ostre nawet jak dla mnie
  • 2-3 ząbki czosnku (1 łyżka przeciśniętego przez praskę)
  • 3-4 cm kawałek świeżego imbiru (1 łyżka utartego)
  • 2 łyżki sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki sosu rybnego lub ostrygowego
  • 1/2 utartego jabłka
  • 1/2 utartej gruszki 
  • 3-4 zielone cebulki


    Z kapusty ściągam zewnętrzne 2-3 liście, płuczę, osuszam, kroję na połówki wzdłuż i na duże kawałki (patrz zdjęcie wyżej), przekładam do miski. Do małej miski nalewam dość ciepłej wody, rozpuszczam dokładnie sól, wlewam do kapusty, dokładnie rozprowadzam, mieszam o odstawiam na 3-4 h. Co jakiś czas (jak mi się przypomni ;] ) przemieszam, by woda z solą dotarła do wszystkich liści.



    Po tym czasie płuczemy kapustę z roztworu soli w którym się moczyła 3 do 5-u razy, ja zawsze próbuję po trzecim płukaniu - jeżeli jest mocno słona już w ustach - płuczę ponownie, jeśli dopiero po przegryzieniu to płuczę jeszcze ostatni raz.
    Zostawiam do odsączenia na sicie, przekładam z powrotem do miski i dodaję kolejno - pastę kochuchang, starty czosnek, imbir, sos sojowy i rybny, starte jabłko i gruszkę, na koniec pokrojoną w ukośne paski zieloną cebulkę. 


    Wszystko dokładnie mieszam ręką, radzę robić to w rękawiczce jednorazowej, gdyż po takim mieszaniu kapsaicyna z papryki utrzymuje się (mimo wielokrotnego mycia!) na skórze rąk dość długo i następstwa po przetarciu oka, czy nawet skóry twarzy są dość nieprzyjemne.
    Po dokładnym wymieszaniu, przekładam kimchi do słoików, nie wypełniając ich do pełna, ponieważ kapusta będzie wytwarzała sok i gaz, a kiedy się ją otworzy to z pewnością wybuchnie. ;) No, może nie wysadziła nam kuchni w powietrze, ale połowa zawartości słoika znalazła się na mnie i na meblach. ;)
    Zakręcam słoiki dość mocno i przez pierwszą dobę zostawiam je w temperaturze pokojowej, potem chowam do lodówki. Kapusta jest gotowa po ok. 3 tygodniach, tzn. jędrna, krucha i soczysta, ale jeśli nie mamy wcześniej zrobionej, to zjadamy po 10-u dniach i też smakuje dobrze. ;)))


    29 komentarzy:

    1. O w końcu przepis na kapustkę koreańską :-) rzeczywiście, przygotowanie nie jest trudne :-)

      OdpowiedzUsuń
    2. Jak długo można taką kapustę trzymać?

      OdpowiedzUsuń
    3. Shinju - w lodówce może stać ok. 6-8 tyg. Poza nią - 2 dni i się zepsuje niestety. Woli zdecydowanie niskie temperatury. ;)

      OdpowiedzUsuń
    4. Od dawna chciałam jej spróbować! Przepis na pewno wypróbuję w najbliższym czasie. Jak długo można przechowywać kimchi w lodówce?;)


      www.martalovescooking.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    5. Ojj w trakcie pisania komentarza shinju mnie ubiegła;)

      OdpowiedzUsuń
    6. Bardzo fajny przepis, chętnie wypróbuję bo wygląda świetnie :-)

      OdpowiedzUsuń
    7. KeJt - zrób i napisz mi, jak Ci wyszło! :)

      OdpowiedzUsuń
    8. też muszę kiedyś wypróbować i zrobić dla mojego S. do jakiegoś japońskiego obiadku :-) tylko tę pastę faktycznie będę musiała zastąpić. A słoiki po napełnieniu odwracasz wieczkiem do góry, czy wystarczy zamknąć i zostawić?

      OdpowiedzUsuń
    9. Kasiu, nie, nie odwracam słoików ;). Normalnie szczelnie zakręcam i gotowe. ;)

      OdpowiedzUsuń
    10. W jednej z moich ksiazek napisali, ze w niskich temperaturach tzn. dla mnie lodowkowych moze stac pol roku.
      Ja nie robie od razu w sloikach. Zauwazylam na kilku koreanskich blogach, ze wkladaja do duzych plastikowych pojemnikow i dopiero jak sie troche juz ukisi wtedy do sloikow. Pewnie to zapobiega temu wybuchaniu.

      OdpowiedzUsuń
    11. z chęcią ją zrobię!bardzo lubię kapustę!ale końcówkę tak jak pisze p.Thiessaa!e na łyżeczki ile tej papryki,ponieważ nie mam oryginalnej pasty??

      OdpowiedzUsuń
    12. Anonimowy - jest napisane w przepisie, jaką ilość papryki trzeba wziąć. ;) Oczywiście możesz włożyć do plastikowych pojemników, ja jednak nie polecam trzymać kwsśnych rzeczy w plastikowych, ani metalowych pojemnikach - w końcu to też kws. ;)Jeżeli nie wypełnisz słoików po brzegi, na pewno nie będą wybuchać. To też napiasałam w przepisie. ;)
      P.S. Następnym razem proszę chociaż o imię, będzie mi bardzo miło. :)

      OdpowiedzUsuń
    13. Co to jest "zielona cebulka"? Liście szczypiorku czy bulwy dymki?

      OdpowiedzUsuń
    14. Zrobiłam przed momentem i z niecierpliwością czekam na efekt. Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    15. robię już drugi raz, bardzo dobra, przepis idealny:)
      Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    16. Wypróbowałam, już drugi raz robiłam z tego przepisu i wyszło przepysznie - lepsza niż w Wagamamie :)

      OdpowiedzUsuń
    17. raz zrobiłam, ale wyczytałam gdzieś w necie, żeby w tej solance zostawić na noc i poszłam w tym kierunku, niestety pomimo wielokrotnego płukania nie dało się tej soli pozbyć, sałatka była słona jak diabli, a poza tym pyszna, zamierzam zrobić jeszcze raz, teraz już będę trzymać krócej i mam nadzieję, że się uda :)

      OdpowiedzUsuń
    18. Robię już trzeci raz i wychodzi genialnie za każdym razem :)

      OdpowiedzUsuń
    19. Ja w swoim przepisie dodaję do całości jeszcze "kleik/owsiankę" zrobioną z mąki ryżowej (może też być pszenna) i wody. Dzięki temu wszystko ładnie się łączy i okleja całą kapustę. Pasta Gochujang jest dostępna w sklepach internetowych więc nie powinno być problemu z jej zdobyciem a przydaje się do zaostrzenia potraw. Jest też dużo zdrowsza od zwykłej mieszanki papryki bo to fermentowana pasta - koreański narodowy skarb ;) Jutro robię kilka rodzajów kimchi: z czarnej rzepy, z ogórka, z dużych faszerowanych chili i dość niespotykane z rzodkiewek ;]

      OdpowiedzUsuń
    20. "Duża główka kapusty" - co to oznacza? Duża powyżej 1kg, czy może 2 i więcej?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Podane składniki są na kapustę pekińską o wadze (mniej więcej - 0,9-1,2 kg).

        Usuń
    21. Jakiej soli morskiej uzywacie bo ja dałem taka z magnezem i 60ml to niecale 1/4 szklanki i to bylo stanowczo za malo, dalem wiec cale opakowanie tj 350g i nadal malo co bylo czuc. Wkoncu dosypalem jeszcze szklanke zwyklej kuchennej i po trzech godzinach moczenia kapusta byla taka sobie, wcale nie plukalem. Dlatego chcialbym sie dowiedziec jaka to sól ze przy 60ml az tak soli ze trzeba plukac ta kapuche? Pozdrawiam.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Używam zwykłej soli kuchennej. Dla mnie na taką ilość soli i kapusty smak wychodzi idealny. A przepis nie jest mój, w poście znajduje się link do oryginalnego przepisu, który uważam za idealny.
        Może po prostu lubisz bardzo słone, ja raczej nie. Pozdrawiam!

        Usuń
    22. Hej!
      Przygotowałam kimchi według Pani przepisu i już od tygodnia stoi w lodówce. Słoik zapełniłam do połowy, obecnie zawartość zajmuje 1/3 słoika. Obawiam się, że przed otwarciem nie będzie tam już nic! Jaki błąd mogłam popełnić? Jedyny pomysł, jaki przychodzi mi do głowy, to że moja kapusta była bała i nie pierwszej świeżości. Czy też może wszystko w porządku i po prostu kapusta aż tak się kurczy? :)

      OdpowiedzUsuń
    23. Hej! Kapusta oczywiście się nieco skurczy, a w trakcie fermentacji poziom soku i kapusty będzie się podnosił. Ja wypełniam słoiki do ok. 3/4 wysokości słoika, po pełnej fermentacji, ok. 3 tyg słoiki mam prawie pełne. Inna rzecz, że kapusta powinna być jak najlepszej świeżości... Ale myślę, że na fermentację nie powinno to wpłynąć i kapusta będzie mimo wszystko smakować dobrze. Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    24. kurcze... nie mam szczypiorku ani możliwości kupienia dzisiaj... a kapusta już w solance - może być bez??

      OdpowiedzUsuń
    25. Hej
      A czy możnaby czymś zastąpić jabłka? NIestety jestem na nie uczulony...

      OdpowiedzUsuń
    26. Witam, cztery dni temu zrealizowałem Pani przepis na kimczi! Zwiększyłem nieco proporcje z jednej na cztery kapusty (proporcjonalnie inne składniki). Mam jedno pytanie odnośnie pasty Kochuchang. W necie znalazłem kilka przepisów, w których zamiast Kochuchang są płatki chili kochugaru! Czy to jest to samo oczywiście po późniejszym przygotowaniu owych płatków chili w pastę?. Tak na marginesie to nie mogę się doczekać końcowego efektu po ukiszeniu kapuchy w kimczi. Pozdrowienia.

      OdpowiedzUsuń
    27. Witam, cztery dni temu zrealizowałem Pani przepis na kimczi! Zwiększyłem nieco proporcje z jednej na cztery kapusty (proporcjonalnie inne składniki). Mam jedno pytanie odnośnie pasty Kochuchang. W necie znalazłem kilka przepisów, w których zamiast Kochuchang są płatki chili kochugaru! Czy to jest to samo oczywiście po późniejszym przygotowaniu owych płatków chili w pastę?. Tak na marginesie to nie mogę się doczekać końcowego efektu po ukiszeniu kapuchy w kimczi. Pozdrowienia.

      OdpowiedzUsuń

    Masz pytania, uwagi, sugestie? Napisz! Będzie mi ogromnie miło, w szczególności jeśli zrealizujesz któryś z moich przepisów. ;)
    Lojalnie uprzedzam jednak, że anonimowe komentarze nie będą publikowane ani nie doczekają się mojej odpowiedzi.

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...